Konstantin Simonow
Konstantin Simonow "Różne dni wojny":
"Dwudziestego pierwszego czerwca zostałem wezwany do radia, gdzie zaproponowano mi napisanie dwóch pieśni antyfaszystowskich. Poczułem wtedy, że wojna, której właściwie wszyscy się spodziewali jest bardzo blisko"
Rys.1. Pierwsza strona z książki Simonowa.
Ciekawe jest podejście Konstantina Simonowa do PRAWDY... Najlepiej ukazuje te podejście cytat z jego książki "Żywi i Martwi". W książce tej jego alter-ego bohaterski politruk i dziennikarz Sincow tak oto tworzy gazetkę frontową:
"Sincow tylko w milczeniu popatrzył na niego. Jakiż ja mogę mieć materiał? - myślał. - Owszem, mam tak, w ciągu tych dni widzialem więcej niż przez całe życie; ale czyż można to wszystko wydrukować obok komunikatu przed chwilą podanego przez radio, który redaktor wraz z sucharkami trzyma na kolanach? W komunikacie tym jest mowa o ciężkich walkach w pobliżu granicy, ale ja już trzy dni temu nie mogłem się dostać z Borysowa do Mińska. Czemu wierzyć: komunikatowi czy własnym oczom? Albo może prawdą jest jedno i drugie; moze tam nad granicą rzeczywiście toczą się ciężkie, lecz pomyślne walki obronne, ja zaś po prostu znalazłem się w strefie niemieckiego klina, oszalałem ze strachu i nie mogę wyobrazić sobie tego, co dzieje się w innym miejscu. Niemniej jednak, gdyby nawet prawdą było i jedno, i drugie, nie mogłoby to się znaleźć odbicia w gazecie. Na jej łamach odebrany przez radio komunikat pretendował do roli jedynej prawdy. Tak było i inaczej nie mogło być" |
Poprzednia strona: Marszałek Żukow
Następna strona: Korpusy zmechanizowane - statystyka na podstawie rkka.ru
Print this page