Strona poświęcona Teorii Suworowa. Czy w 1941 roku Zwiazek Radziecki szykował się do ataku na III Rzeszę?

Kułacy

Bogaci (i dlatego źli) chłopi rosyjscy i ukraińscy. To oni odpowiadali za wszelkie problemy wsi socjalistycznej. I dlatego byli intensywnie zwalczani przez władzę radziecką.

 

Znany rosyjski pisarz Wasilij Grossman tak opisał los bogatych chłopów w Kraju Rad:

“Kułacy to pasożyty, zboże palą i dzieci mordują. I ogłoszono wprost: podniecać gniew mas pracujących do kułaków, tępić ich wszystkich - złoczyńców przeklętych jako klasa (...) Żeby ich zabić, trzeba było ogłosić: kułacy to nie ludzie”.

fragment artykułu z tygodnika Głos

 

Odbyło się otwarte zebranie trybunału wojennego. Jak się okazało, byli to kułacy lub ich synowie. Sześciu aresztowanym udowodniono liczne przestępstwa. Nie brał w nich udziału tylko ten, który pierwszy podniósł rękę. Sześciu ludzi poniosło zasłużony najwyższy wymiar kary, siódmego skazano na trzy lata więzienia z zawieszeniem.

Aleksander Gorbatow, Lata pokoju i wojny.

   Ale zjadliwe przezwisko kułak używane było w  coraz szerszym i  szerszym znaczeniu i  1930 roku tak nazywano już W  OGÓLE WSZYSTKICH DOBRYCH GOSPODARZY, krzepko przywiązanych do swojej ziemi, do swojej pracy, a  choćby tylko do swoich poglądów na życie. Przezwisko kułak wykorzystane było po to, aby położyć koniec chłopskiej krzepie. Trzeba to przypomnieć, trzeba uprzytomnić sobie, że zaledwie dwanaście lat minęło od wydania wielkiego Dekretu o  Ziemi – tego właśnie, bez którego chłopstwo nie poszłoby za bolszewikami, a  rewolucja październikowa nie mogłaby zwyciężyć. Ziemia została rozdana w  przewidzianych terminach, wszystkim PO RÓWNO. Zaledwie dziewięć lat temu chłopi wrócili z  Armii Czerwonej i  rzucili się do uprawy tej swojej zawojowanej ziemi. I  nagle – tu kułacy, tam biedacy. Skąd się to wzięło? Czasem – powodem był fortunny albo niefortunny skład rodziny. Ale czy nie bardzo to zależało od lepszego stanu inwentarza, czasem od pracowitości i  uporu? I  oto teraz tych chłopów, którzy w  1928 roku nakarmili jeszcze całą Rosję swoim chlebem – rugują miejscowe niezguły i  przyjezdni miastowi ludzie. Jakby ich bies opętał, jakby wyzbyli się wszelkich, ludzkich uczuć i  ludzkich obyczajów, utrzymujących się przez tysiąclecia – zaczęli najlepszych rolników łapać hurmem, razem z  rodzinami i  bez żadnego mienia, gołych wyganiać na północne pustynie, w  tundry, do tajgi.

Aleksander Sołżenicyn, Archipelag Gułag

 

Jeżeli ktoś mieszkający na wsi był zbyt biedny, by można było go uznać za kułaka, to zawsze można go było nazwać podkułacznikiem.

zobacz także: Pawlik Morozow , Wielki głód ,

Kolektywizacja , Historia rodzinna

Wyzwolenie Białorusi, 1939 

 


Poprzednia strona: Kukła
Następna strona: Kursk