Ostatnia defilada
Kolejna część cyklu "Lodołamacz".
Najzabawniejsze są wzmianki o odnalezieniu "nowych, nieznanych wcześniej" wspomnień Żukowa. W skrócie - w książce Ostatnia Republika (wydanej w 2000 roku) Suworow opisuje defilade zwycięstwa z czerwca 1945 roku. Zadaje pytanie: Dlaczego to Żukow przyjmował defiladę, a nie Stalin. I oto w 2003 roku pojawia się w Moskwie nowe wydanie wspomnień Żukowa. Do wydania zostają dodane "wspomnienia" Żukowa, które do tej pory były ukryte u córki Żukowa i nie mogły się ukazać z powodu cenzury. We "wspomnieniach" tych Żukow opisuje przygotowania Stalina do przyjecia defilady. Jak Stalinowi wybrano białego konia - araba. Jak Stalin pilnie ćwiczył i jak spadł z konia. Jak zezłoszczony zrezygnował i kazał przekazać "białego araba" Żukowowi. Wszystkie te wspomnienia odnaleziono ponad 20 lat po śmierci Żukowa. I tylko jedna rzecz się nie zgadza - biały koń na którym Żukow przyjmował defiladę nie był arabem - był to wielki koń kawaleryjski, a nie maleńki koń arabski.

Inne poruszone tematy:
- Wojna w Hiszpani.
- Negocjacje z sierpnia 1939.
- Przestarzały czołg T-26 - porownanie z "nowoczesnymi" Panzer I, Panzer II, "ciężkimi czołgami 35 tonowymi".
i wiele innych.. Ale i tak wzmianki o tym jak Stalin "spadł z konia" (we "wspomnieniach" Żukowa) były najciekawsze..
Poprzednia strona: Ostatnia Republika
Następna strona: Żołnierze wolności
Print this page