Strona poświęcona Teorii Suworowa. Czy w 1941 roku Zwiazek Radziecki szykował się do ataku na III Rzeszę?

Podkułacznik

  Trzeba było oczyścić wsie także z  tych chłopów, którzy po prostu nie bardzo chcieli wstępować do kołchozów i  nieufnie odnosili się do życia w  gromadzie, o  którym nie mieli dotąd pojęcia, obawiając się (wiemy teraz, jak słusznie), iż sprowadzi się ono do rządów nierobów, do przymusu i  przymierania głodem. Trzeba było też pozbyć się tych chłopów (często całkiem niezamożnych), którzy lubiani byli przez sąsiadów za swoje zawadiactwo, siłę fizyczną, stanowczość, za to, że słychać ich było na zebraniach, że sami lubili sprawiedliwość. Dawało im to niezależność i  przez to niebezpieczni byli dla kołchozowej zwierzchności.  A  jeszcze w  każdej wsi byli tacy, którzy OSOBIŚCIE stali na zawadzie miejscowym aktywistom. Teraz nadarzała się najlepsza okazja, żeby odbić sobie na nich zazdrość, zawiść, obrazę. Dla wszystkich tych przyszłych ofiar potrzebny był nowy termin – i  zaraz się znalazł. Nie miał w  sobie nic „socjalnego”, ekonomicznego, ale brzmienie miał doskonałe: podkułacznik. To znaczy, że w  moich oczach jesteś poplecznikiem wroga. To wystarczy! Najnędzniejszego oberwańca, wyrobnika, można bez kłopotu zaliczyć do podkułaczników.
Tak oto dwa słowa wystarczyły, żeby ująć w  cęgi wszystkich tych, którzy stanowili o  samej treści wsi, jej energii, jej rozumie i  pracowitości, jej sile oporu i  sumieniu. Wywieziono ich – i  kolektywizacja została przeprowadzona.

Aleksander Sołżenicyn, Archipelag Gułag

zobacz także: Kułacy


Poprzednia strona: plakaty
Następna strona: pododdziały spadochronowe