Radzieckie korpusy powietrzno-desantowe
Istnieje wiele kontrowersji na temat realnej siły radzieckich korpusów powietrznodesantowych. Suworow-Rezun w Lodołamaczu twierdzi, że żaden inny kraj nie posiadał tylu wyszkolonych spadochroniarzy co Związek Radziecki. Więcej WSZYSTKIE pozostałe kraje świata razem wzięte nie posiadały tylu spadochroniarzy co ZSSR. Co jest oczywistym dowodem przygotowań ZSSR do wojny i to wojny agresywnej...
Przeciwnicy teorii twierdzą, że korpusy powietrzno-desantowe są takimi tylko z nazwy. W rzeczywistości to tylko "lekka piechota". Podstawowe zarzuty względem teori użycia tych korpusów w 1941 roku są następujące:
- brak samolotów, którymi można było by je przetransportować.
- brak szybowców do transportu zaopatrzenia i broni ciężkiej.
- korpusy były w fazie tworzenia.
- w maju i czerwcu 1941 roku uzupełniono skład korpusów nowymi rekrutami, których nie było kiedy przeszkolić
Fakty
W pierwszej kolejności postaram się podać FAKTY co do których obydwie strony się zgadzają:
- W czerwcu 1941r ZSSR było 5 korpusów powietrzno desantowych, każdy składający się z 3 brygad.
- Oprócz korpusów powietrzno-desantowych istniała także jedna samodzielna brygada spadochronowa (na Dalekim Wschodzie) oraz bliżej nieokreślona liczba jednostek spadochronowych mniejszych niż brygada. (Wiadomo na przykład o 250 pułku powietrznodesantowym, pojawiają się też wzmianki o kompaniach desantowych NKWD).
- We wrześniu 1941r rozpoczęto formowanie kolejnych 5 korpusów powietrznodesantowych
- ZSSR posiadało ok 500 sprawnych bombowców TB-3 (wikipedia angielska podaje 516 liniowych + 25 we flocie)
- w Areoflocie było 72 licencyjne PS-84 (poźniej zmiana nazwy na Li-2, na bazie samolotu DC-3)
- w lotnictwie było 49 samolotów PS-84, we flocie 5 sztuk, niewielka ilość (nieskolko) była używana przez NKWD , z 20 oryginalnych DC-3 zakupinych w USA część przrobiono na samoloty do przewozu rannych(źródło: http://www.nnkpb.lviv.ua/690.htm)
Opinie na temat spadochroniarzy radzieckich
Według Suworowa przed wojną w całym kraju istniały liczne ośrodki szkolenia spadochronowego. Szacunkowa liczba osób mających za sobą przynajmniej skoki z wieży spadochronowej to ok 1 miliona osób. Wiekszość z nich miała na swoim koncie także co najmniej 1 skok spadochronowy. Armia Czerwona prowadziła ćwiczenia z desantowaniem czołgów z niskiego pułapu do wody (czołgi pływające), oraz tworzyła specjalne szybowce służace do desantowania czołgów (projekt Antonow A40)
Przeciwnicy twierdzą, że samolot BOMBOWY TB-3 był przestarzały i niedostosowany do skoków spadochronowych. Procedura skoku była skomplikowana i niebezpieczna (wychodzenia na skrzydło w celu oddania "wspólnego" skoku). Liczba 1 miliona osób z podstawowym przeszkoleniem spadochronowym jest znacznie zawyżona. Desantowanie czołgów na wodę to hazard, a szybowce "czołgowe" to jawna kpina
Samolot TB-3 i projekt Zveno
Podstawowym samolotem służącym do desantowania spadochroniarzy był radziecki TB-3 (T-ciężki Bombowiec 3), zwany też ANT-6. W zależności od opracowania ilość spadochroniarzy których mógł zabrać na pokład waha się od 8 do 40. Był to pierwszy na świecie czteromotorowy bombowiec z pojedyńczym płatem. Prędkość maksymalna ok 200 km na godzinę. Uzbrojony w 5-8 karabinów maszynowych. Mógł przenieść 2000 kg bomb przy zasięgu wynoszącym 2000 km. Powyższe parametry dotyczą najstarszej wersji (około 50% wyprodukowanych samolotów). Póżniejsze wersje osiągały prędkość do 280 km/h i były uzbrojone w 8 do 12 km. Prędkość przelotowa 180km, zasięg do 4000 km
Ogólnie wybudowano ok 800 samolotów TB-3, z których w momencie ataku Niemiec "w linii" było ok 500. (Można przyjąć, ze były to "nowsze modele"). Samolot TB-3 w 1941 roku był przestarzały i nie nadawał się do bombardowania. Był używany jako transportowiec, samolot desantowy, oraz do prób specjalnych (projekt zveno)

RYS.1. Załadunek spadochroniarzy

RYS.2. Skoki z TB-3 (dostępne powiększenie)
Jak widać z powyższych zdjęć desantowanie żołnierzy z TB-3 jest jak najbardziej możliwe, choć wygląda na bardzo skomplikowane. Na zdjęciu pierwszym możemy się doliczyć 11 spadochroniarzy. Prawdopodobnie w zależności od długości lotu można liczyć od 20 do 40 osób desantu na samolot. Ze zdjęć 1 i 2 nie wynika jak wielkim samolotem był TB-3.
Aby to pokazać warto obejrzeć poniższe zdjęcia projektu Zveno - przenoszenie myśliwców na dużą odległość w głąb terytorium nieprzyjaciela. Samolot TB-3 działa w tym wypadku jak "powietrzny lotniskowiec".

RYS.3. projekt Zveno - 2 samoloty I-4 na skrzydłach samolotu TB-1

RYS.4. projekt Zveno - 3 samoloty Polikarpow I-5 na grzbiecie i na skrzydłach samolotu TB-3

RYS.5. projekt Zveno - 2 I-16 podwieszone pod skrzydłami samolotu TB-3
Powyższe rysunki pokazują wielkość TB-3. Mocowanie myśliwców na grzbiecie i na skrzydłach wydaje mi się dziwactwem. Natomiast rysunek 5 do mnie przemawia.
Przenoszenie i desantowanie czołgów

RYS.6. Tankietka przenoszona przez TB-3

RYS.7. projekt Antonow A40 - latający czołg
Rysunek 6 przedstawia samolot TB-3 przenoszący tankietkę. Jakość rysunku jest niska, wydaje się jednak, że taki zestaw mógłby z powodzeniem latać. Nie widać natomiast zadnego zestawu spadochronów - być może możliwy jest tylko transport z lotniska na lotnisko. W takim przypadku możliwości praktycznego użycia są niewielkie.
Istnieją wzmianki o zrzucaniu czołgów pływających z niskiego pułapu bezpośrednio do wody.
Na rysunku 7 pokazany jest szybowiec do przenoszenia czołgów. W przypadku tego rysunku zwracają jednak uwagę nienaturalne koła czołgu - wygląda jakby koła wisiały na gąsienicach - co sugeruje, ze jest to model lub celowe fałszerstwo. A drugiej strony spotkałem się z opinią "koła wisza na wahaczach wleczonych, co może dawać wrażenie że napinaja gasienice od spodu.." Przyznam, zę nie spotkałem się z "wahaczami wleczonymi" - tak więc temat realizacji latającego czołgu uważam za otwarty
Dopisek: chyba jednak jest to rzeczywisty czołg - polecam poniższe zdjęcie czołgu z dołu
Próba oszacowania możliwości transportowych Armii Czerwonej
Zakładam następujace dane:
1. Na potrzeby desantu przekazano 50 szt Li-2 (PS-84) WWS i Aeroflotu.
2. Pojemność Li-2 to 26 skoczków z bronią ręczną.
3. sprawnych i przygotowanych do desantowania jest 250 samolotów TB-3.
4. Do samolotu TB-3 wchodzi 20 spadochroniarzy z bronią ręczną lub 1 działo ppanc z amunicją i obsługą, lub 1 działo polowe z amunicją i obsługą
5. 10% TB-3 przewozi działka ppanc, 10% przewozi działa polowe
6. Dodatkowo zakładam 20% strat podczas lotu i 20% strat podczas desantowania.
Obliczenia:
Załadowano
Li-2: 50 sam x 26 osób = 1300 osób
TB-3: 200 sam x 20 osób = 4000 osób
TB-3: 25 sam x (1 działo + 8 osób obsługi) = 25 dział + 200 osób
TB-3: 25 sam x (1 dz. ppanc + 8 osób obsługi) = 25 dz. ppanc + 200 osób
Łącznie: 5700 osób + 25 dział 76 +25 dz. ppanc
Doleciało
Li-2: 40 sam x 26 osób ~= 1000 osób
TB-3: 160 sam x 20 osób = 3200 osób
TB-3: 20 sam x (1 działo + 8 osób obsługi) = 20 dział + 160 osób
TB-3: 20 sam x (1 dz. ppanc + 8 osób obsługi) = 20 dz. ppanc + 160 osób
Wylądowało sprawnych
Li-2: 40 sam x 26 osób x 80% ~= 800 osób
TB-3: 160 sam x 20 osób x 80% = 2560 osób
TB-3: 20 sam x (1 działo + 8 osób obsługi) * 80% = 16 dział + 120 osób
TB-3: 20 sam x (1 dz. ppanc + 8 osób obsługi) * 80% = 16 dz. ppanc + 120 osób
Łącznie: 3600 osób + 16 dział 76mm +16 dz. ppanc
Stany osobowe brygad i korpusów powietrznodesantowych
Dane na podstawie dyskusji z forum dyskusyjnego historycy.org podane przez jednego z dyskutujacych:
***********początek cytatu ***************
|
Możliwości powtórzenia desantu spadochronowego
W zasadzie zgadzamy się w określeniu wielkości JEDNORAZOWEGO desantu do którego była zdolana Armia Czerwona.
Według informacji zacytowanych powyżej Armia Czerwona miała możliwość desantowania korpusu powietrzno-desantowego bez broni ciężkiej - ilościowy odpowiednik dywizji piechoty.
Według mnie w przypadku ataku z zaskoczenia w pierwszych godzinach wojny można było zrzucić 2 brygady powietrzno-desantowe ze wzmocnioną artylerią (6 batalionów artylerii - lądują 4 bataliony)
W czym się nie zgadzamy?
- Trudno jest określić 5 tys z artylerią to mało czy dużo?
- Jakie były by straty w czasie przelotu w samolotach radzieckich.
Zakładając 33% straty w czasie przelotu (20% w drodze do celu, pozostałe 13% w drodze powrotnej) następnego dnia można powtórzyć zrzut 2/3 pierwszego zrzutu. Tym razem zakładam 50% strat samolotów - wiadomo gdzie będzie miało miejsce "dorzucenie" spadochroniarzy. Następnego dnia znowu 1/3 pierwotnej ilości. Łącznie 1 + 2/3 + 1/3 = 2. Oznacza to, że podane powyżej obliczenia można podwoić.
Dodatkowo w ciągu tygodnia na terenie zachodnich okręgów można było by ześrodkować następne 250 samolotów TB-3 oraz 50 PS-84 Aerofłotu. I powtórzyć zrzut 4 brygad w innym miejscu.
Desant pod Wiaźmą
Na początku 1942 roku podczas operacji moskiewskiej doszło do kilku desantów w okolicach Wiaźmy i Jelni. Różne źródła podają różne ilości samolotów i zrzuconych spadochroniarzy. Najwyższa liczba spadochroniarzy podana jest oczywiście przez Wiktora Suworowa (Rezuna):
Desant powietrzny pod Wiaźmą w 1942 roku przeprowadziły: 8., 9. i 214. BPD wchodzące w skład IV KPD oraz 211. BPD z I KPD. Przez sześć nocy na tyły nieprzyjaciela zrzucono 7 tysięcy skoczków i 1.500 zasobników z uzbrojeniem i amunicją. Do desantowania takiej liczby spadochroniarzy Amerykanie potrzebowaliby mnóstwa samolotów. A nam wystarczyły sześćdziesiąt cztery samoloty transportowe PS-84 i TB-3. (Wojenno-istoriczeskij żurnal, nr 9/1975. s. 82-83.)
|
Inne opracowania podają liczbę 2 500 spadochroniarzy przewiezionych przez 40 PS-84 (LI-2) i 25 TB-3.
W JEDNYM RZUCIE DESANTU !!
Oznacza to średnio 38,5 spadochroniarza na samolot. Lot z Moskwy do Wiaźmy był stosunkowo krótki, więc możliwe, że zamiast zapasu benzyny "dopakowano" spadochroniarzy..
Desant pod Wiaźmą według Żukowa: |
Żukow:
|
Zapomniane samoloty desantowe
W powyższych rozważaniach wzieliśmy pod uwagę jedynie 2 typy samolotów PS-84(Li-2) i TB-3. Zapominamy o całej reszcie samolotów jeszcze bardziej przestarzałych i jeszcze bardziej jednorazowych. Dużą trudnością w przypadku tych samolotów jest określenie ich ilości w czerwcu 1941roku. Ale cóż - spróbujmy:
- TB-1 - Ciężki bombowiec typ 1. Wyprodukowano ok 200 sztuk. Powyżej pokazano jego użycie w projekcie ZVENO. Zasięg 1000 km ładunek bomb - 1000kg.
- R-5 - samolot rozpoznawczy i wielozadaniowy. Prototyp tego samolotu oblatano pod koniec 1928 roku, a w 1929 roku rozpoczęto próby w locie. Samoloty R-5 budowane były w wielu wersjach. Produkcję samolotów R-5 zakończono w 1937 roku i w tym czasie wyprodukowano ok. 7000 samolotów tego typu wszystkich wersji, w tym 1000 samolotów wielozadaniowych R-Z. W momencie agresji Niemiec na ZSRR 22 czerwca 1941 roku, 27 radzieckich pułków lotniczych miało na wyposażeniu samoloty R-5 a 7 – samoloty R-Z. Stosowano je przeważnie w charakterze nocnych samolotów bombowych do 1944 roku (450kg bomb). W czasie II wojny światowej samoloty tego typu wykonywały również loty z zaopatrzeniem dla partyzantów. W wersji transportowej mogły one zabierać 2 pasażerów oraz w zasobnikach pod skrzydłami ok. 1300 kg ładunku. Ponadto ok. 1000 samolotów R-5 przerobiono na samoloty komunikacyjne i pod oznaczeniem P-2 i PL-2 używano je jeszcze pod koniec lat czterdziestych w radzieckich liniach lotniczych Aerofłot.
![]() RYS.8. desantowa kabina na 2 osoby pod skrzydłem R-5 | ![]() RYS.9. Zasobniki spadochronowe pod skrzydłami samolotu R-5 |
zdjęcia pochodzą, ze strony desantura.ru
poniżej znajduje się więcej linków do tej strony - jest to rosyjska stron poświęcona jednostkom desantowym
- Po-2 (Kukuruźnik) - wszedł do produkcji seryjnej w roku 1930. Po-2 zasłynął z tego, że był nieprzerwanie eksploatowany przez 35 lat i wyprodukowano go w ilości ponad 33 tysiące egzemplarzy, a wraz z maszynami licencyjnymi ponad 40 tysięcy. Ile było działających Kukuryźników w 1941? Bardzo trudno oszacować. Istniały wersje sanitarne do przewożenia rannych. W działaniach partyzanckich zdarzała się ewakuacja rannych przy pomocy Po-2. W wersji pasażerskiej można było przewozić 2 osoby. W wersji bombowej - 2 bomby po 120 kg. Bez żadnych modyfikacji zamiast bomb można było podczepić 2 zasobniki ze spadochronem.
Ciekawostka: podobno w Polsce 2 samoloty Po-2 są jeszcze sprawne patrz www.podroze.pl
- MBR-2 - Wodnosamolot rozpoznawczy i wielozadaniowy. Lata produkcji 1934-1942. Łącznie wybudowano ok 1300 sztuk (100 + 1200). Samoloty te były wykorzystywane jeszcze blisko dziesięć lat po zakończeniu wojny do patrolowania łowisk rybackich. Data wycofania ze służby 1955 rok. Ładunek bomb 500kg.
- Jak-4 - Lekki bombowiec. Zbudowano ogółem 600 maszyn. Samoloty Jak-4 weszły na uzbrojenie jednostek lotniczych w 1940. Od pierwszych dni wojny operowały na Białorusi i Ukrainie. Eskadry wyposażone w te samoloty poniosły duże straty. W polowie 1942 wstrzymano jego produkcję. Pozostałe maszyny były używane w jednostkach do zadań specjalnych. Udzwig - 400 kg bomb.
W przypadku tych samolotów, nie byłby możliwy MASOWY desant - trudno sobie wyobrazić np grupę 200 samolotów R-5 zrzucających raptem 600 skoczków. Samoloty te jednak mogłyby:
- dostarczać duże ilości wyposażenia dla wcześniej zrzuconych oddziałów, zwalniając w ten sposób TB-3 do kolejnych działań desantowych.
- zrzucać niewielkie grupy rozpoznawcze lub dywersyjne.
- wykonać "lądowanie na celu" (analogiczne do działań niemieckich szybowców w desancie na Belgie), w celu opanowania szczególnie istotnych celów na zapleczu wroga
Cytaty z Ostatniej Republiki Suworowa
[..]generał pułkownik Aleksander Rodimcew, dwukrotny Bohater Związku Radzieckiego. W maju 1941 roku otrzymał stanowisko dowódcy 5. BPD III KPD. Był wtedy pułkownikiem, doświadczenie bojowe zdobył w Hiszpanii; otrzymał tam pierwszą złotą gwiazdę, a wówczas za byle co nie rozdawano tytułów Bohatera Związku Radzieckiego. Rodimeew pisze: „Miałem służyć ze świetnie przygotowanymi żołnierzami, kwiatem naszej młodzieży radzieckiej. (...] W korpusie oficerskim byli doświadczeni spadochroniarze: każdy z nich miał za sobą od pięćdziesięciu do stu skoków. Brygada składała się z czterech samodzielnych batalionów powietrznodesantowych, samodzielnego dywizjonu artylerii, szkoły młodszej kadry dowódczej, samodzielnej kompanii zwiadu, samodzielnej kompanii przeciwlotniczych karabinów maszynowych, samodzielnej kompanii łączności. Miała komplet zaopatrzenia w broń, spadochrony oraz wszelkie niezbędne wyposażenie. Był to świetny zespół oficerski, zdyscyplinowany i zgodny. [...} Potem się przekonałem, że pierwsze wrażenie mnie nie omyliło: każdy z tych żołnierzy wykazał w bitwach za Ojczyznę najwyższe poświęcenie i odwagę. [...] Brygada planowo i fachowo pobierała nauki. [...] Cieszyła mnie pracowitość moich spadochroniarzy, ich męstwo i silna wola; bez trudu można było zauważyć te cechy u młodzieży - pewnej, że da sobie radę. [...] Czas był wypełniony przygotowaniem do skoków, skokami, desantowaniem pododdziałów".
|
Komentarz - co jest istotne w tym cytacie - bardzo dobrze potwierdza on skład brygady powietrzno-desantowej wg. Glantz'a. Co prawda nie zgadza się liczba batalionów (4) - według Glantz'a powinny być już tylko 3 bataliony.
Kolejny cytat z Ostatniej Republiki: |
Dyskusja na forum Historycy.org
Na forum historycy.org istnieje kilka wątków dotyczących sił powietrznodesantowych ZSSR. Dziękuje wszystkim za pomoc w ulepszaniu tego artykułu (także w formie krytycznych uwag) jak i za podanie nowych, nieznanych mi faktów i materiałów.
dyskusja: Rosyjskie jednostki powietrzno-desantowe
dyskusja: Teoria Suworowa, fragmenty dotyczące wojsk desantowych
Linki do stron rosyjskich
Nawet jeżeli nie znasz tego języka warto obejrzeć zamieszczone tam zdjęcia przedstawiające między innymi: przewożenie ciężkiego sprzetu przez TB-3, zasobniki pod skrzydłami R-5, zrzucenie czołgu pływającego T-37 do wody.
http://desantura.ru/index.php?ind=reviews&op=entry_view&iden=37
http://desantura.ru/index.php?ind=reviews&op=entry_view&iden=38
http://desantura.ru/index.php?ind=reviews&op=entry_view&iden=39
Poprzednia strona: Artykuły
Następna strona: Marszałek Żukow
Print this page
