Strona poświęcona Teorii Suworowa. Czy w 1941 roku Zwiazek Radziecki szykował się do ataku na III Rzeszę?

REFERAT W. MOŁOTOWA 1 listopada 1939 r.


Z referatu Przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych i Ludowego Komisarza Spraw Zagranicznych tow. W. Mołotowa na posiedzeniu Rady Najwyższej Związku SRR 31 października 1939 roku


Towarzysze deputowani!


W ciągu ostatnich dwóch miesięcy w sytuacji międzynarodowej nastąpiły ważne zmiany. Dotyczy to przede wszystkim sytuacji w Europie, ale również krajów położonych daleko za granicami Europy. W związku z tym trzeba wskazać na trzy podstawowe okoliczności, które mają znaczenie decydujące.

Po pierwsze,należy wskazać na zmiany, jakie zaszły w stosunkach między Związkiem Radzieckim i Niemcami. Z chwilą zawarcia 23 sierpnia radziecko-niemieckiego układu o nieagresji położono kres nienormalnym stosunkom, jakie od szeregu lat istniały między Związkiem Radzieckim i Niemcami. Miejsce wrogości, jaką rozpalały niektóre mocarstwa europejskie, zajęło zbliżenie i nawiązanie przyjacielskich stosunków między ZSRR i Niemcami. Dalsza poprawa tych nowych, dobrych stosunków znalazła swój wyraz w niemiecko-radzieckim układzie o przyjaźni i granicy między ZSRR i Niemcami, podpisanym 28 września w Moskwie. Doniosły, zwrot, jaki nastąpił w stosunkach między Związkiem Radzieckim i Niemcami, między dwoma największymi państwami Europy, musiał wpłynąć na całą sytuację międzynarodową. Przy tym wydarzenia całkowicie potwierdziły tę ocenę politycznego znaczenia zbliżenia radziecko-niemieckiego, dokonaną na poprzedniej sesji Rady Najwyższej.

Po drugie, trzeba wskazać na ten fakt, jak klęska militarna Polski upadek Państwa Polskiego. Koła rzędzace Polski dużo chełpiły się ,,trwałoscią" swego państwa i „potęgą" swej armii. Jednakże wystarczyło krotkiego uderzenia zadanego Polsce najpierw przez armię niemiecką, a następnie — przez Armię Czerwoną, aby nic nie pozostało z tego szpetnego tworu Traktatu Wersalskiego, który żył kosztem ucisku niepolskich narodowości. „Tradycyjna polityka" bezpryncypialnego lawirowania i gry między Niemcami i ZSRR okazała się bezpodstawną i całkowicie zbankrutowała.
Po trzecie, należy przyznać, że wielka wojna, jaka wybuchła w Europie, spowodowała gruntowne zmiany w całej sytuacji międzynarodowej. Ta wojna rozpoczęła się, między Niemcami i Polską i przekształciła się w wojnę między Niemcami — z jednej strony, Anglią i Francją, — z drugiej strony. Wojna między Niemcami i Polską zakończyła się prędko z przyczyny całkowitego bankructwa przywódców polskich. Jak wiadomo, Polsce nie pomogły gwarancje ani angielskie, ani francuskie. Dotychczas, mówiąc właściwie, nie wiadomo, co to były za „gwarancje". (Ogólny śmiech). Wojna, jaka się rozpoczęta między Niemcami i blokiem anglo-francuskim, znajduje się dopiero w swoim pierwszym stadium i nie rozwinęła się jeszcze należycie. Jednakże jest zrozumiałe, że taka wojna musiała spowodować gruntowne zmiany w sytuacji Europy i nie tylko Europy.

W związku z tymi ważnymi zmianami w sytuacji międzynarodowej niektóre stare sformułowania, jakimi posługiwaliśmy się jeszcze niedawno — i do których wielu tak się przyzwyczaiło — są wyraźnie przestarzałe i teraz nie są do przyjęcia. Trzeba sobie zdać z tego sprawę, aby uniknąć rażących błędów w ocenie zaistniałej nowej sytuacji politycznej w Europie.


Wiadomo, na przykład, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy takie pojęcia jak „agresja", „agresor" uzyskały nową konkretną tresc", nabrały nowego sensu. Nie trudno domyśleć się, że teraz nie możemy posługiwać się tymi pojęciami w tym samym sensie, jak, powiedzmy, 3—4 miesiące temu. Teraz, jeżeli mówić o wielkich mocarstwach Europy, to Niemcy znajdują się w sytuacji państwa, dążącego do najszybszego zakończenia wojny i do pokoju, natomiast Anglia i Francja, które jeszcze wczoraj wystgpowafy przeciwko agresji, opowiadają się za kontynuowaniem wojny i przeciwko zawarciu pokoju. Jak widzicie, role się zmieniają.

Wyraźnie są bezpodstawne próby rządów angielskiego i francuskiego usprawiedliwienia tej swojej nowej pozycji zobowiązaniami udzielonymi Polsce. Jak każdy rozumie, nie może być nawet mowy o odbudowie starej Polski. Dlatego bezsensowne jest kontynuowanie obecnej wojny pod flagą odbudowy poprzedniego Państwa Polskiego. Rozumiejąc to, rządy Anglii i Francji nie chcą, jednak, zaprzestania wojny i przywrócenia pokoju, lecz szukają nowego usprawiedliwienia do kontynuowania wojny przeciwko Niemcom. W ostatnim okresie koła rządzące Anglii i Francji usiłują przedstawić siebie jako bojowników o demokratyczne prawa narodów przeciwko hitleryzmowi, przy czym rząd angielski ogłosił, że rzekomo dla niego celem wojny przeciwko Niemcom jest ni więcej, ni mniej, jak „zniszczenie hitleryzmu". Wynika, że angielscy, a razem również francuscy zwolennicy wojny ogłosili przeciwko Niemcom coś w rodzaju „wojny ideologicznej", przypominającej dawne wojny religijne. Rzeczywiście, w swym czasie wojny religijne przeciwko heretykom i innowiercom były modne. Jak wiadomo, spowodowały one najcięższe skutki dla mas ludowych, doprowadziły do ruiny gospodarczej i zdziczenia kulturalnego narodów. Nic innego te wojny nie mogły dać. Ale te wojny były w okresie średniowiecza. Czy nie do tych czasów średniowiecza, do czasów wojen religijnych, przesądów i zdziczenia kulturalnego powracajf znowu klasy rządzące Anglii i Francji? W każdym razie, pod „ideologiczną" flagą teraz zainicjowano wojnę o jeszcze większej skali i o jeszcze większym zagrożeniu dla narodów Europy i całego świata. Ale taka wojna nie ma sobie żadnego usprawiedliwienia. Ideologię hitleryzmu, jak i każdy system ideologiczny, można akceptować lub negować-jest to rzecz poglądów politycznych. Ale każdy człowiek zrozumie, że ideologii nie da się zniszczyć siłą, nie można zniszczyć jej wojną. Dlatego nie tylko nie ma sensu, ale jest po prostu przestępstwem prowadzenie takiej wojny, jak wojna o „zniszczenie hitleryzmu", osłaniana fałszywąf lagą walki o „demokrację"...

Czy to nie jasne, że celem obecnej wojny w Europie nie jest to, o czym mówi się w wystąpieniach oficjalnych dla szerokiego ogółu słuchaczy we Francji i Anglii, to jest nie walka o demokrację, a coś innego, o czym ci panowie nie mówiąotwarcie.
Prawdziwą przyczyną wojny anglo-francuskiej przeciwko Niemcom nie jest to, że Anglia i Francja zaprzysięgły, iż rzekomo odbudują poprzednią Polskę, i, naturalnie, nie to, że postanowiły one podjąć się walki w obronie demokracji. Koła rządzące Anglii i Francji mają, oczywiście, inne, bardziej prozaiczne motywy wojny przeciwko Niemcom. Te motywy nie należą do dziedziny jakiejkolwiek ideologii, a do sfery ich interesów wyłącznie materialnych, jako potężnych mocarstw kolonialnych... Obawy, związane z utratą panowania nad światem, dyktują kołom rządzącym Anglii i Francji politykę rozpalania wojny przeciwko Niemcom.

W ten sposób imperialistyczny charakter tej wojny jest oczywisty każdemu, kto chce widzieć prawdziwy stan rzeczy, kto nie zamyka oczu na fakty.
Z tego wszystkiego widać, komu potrzebna jest ta wojna, prowadzona o panowanie nad światem. Naturalnie, że nie klasie robotniczej. Taka wojna nie rokuje klasie robotniczej nic innego, prócz krwawych ofiar i klęsk.

Zatem osądźcie sami, czy się zmieniła lub nie w ostatnim okresie treść takich pojęć, jak „agresja", „agresor"? Łatwo jest dostrzec, że używanie tych słów w dawnym sensie r- tj. jak to było przed ostatnim decydującym zwrotem w stosunkach politycznych między Związkiem Radzieckim i Niemcami i przed wybuchem wielkiej wojny imperialistycznej w Europie — może powodować w głowach tylko mętlik i nieuchronnie będzie skłaniać do fałszywych wniosków. By si§ to nie stało, nie powinniśmy dopuszczać do niekrytycznego stosunku względem tych samych pojęć, które są niezmienne w nowej sytuacji międzynarodowej.

Tak się ukształtowała sytuacja międzynarodowa w ostatnim okresie.
Przejdźmy do zmian, jakie nastąpiły w polityce zagranicznej samego Związku Radzieckiego. Zmiany zaszły tu spore, ale, gdy się mówi o sprawie głównej, to trzeba przyznać rzecz następującą, dzięki konsekwentnemu realizowaniu naszej pokojowej polityki zagranicznej, zdołaliśmy znacznie umocnić nasze pozycje i wagę międzynarodową Związku Radzieckiego. (Długotrwałe oklaski).
Jak już powiedziałem, nasze stosunki z Niemcami poprawiły sie gruntownie. Sprawy rozwijały się tu w kierunku zacieśniania przyjacielskich stosunków, rozwijania praktycznej współpracy i poparcia politycznego Niemiec w ich dążeniach do pokoju. Zawarty między Związkiem Radzieckim i Niemcami układ o nieagresji zobowiązywał nas do neutralności w razie udziału Niemiec w wojnie. Konsekwentnie realizowaliśmy tę linię. Z tym wcale nie było sprzeczne rozpoczęte 17 września wkraczanie naszych wojsk na terytorium byłej Polski. Rząd radziecki rozesłał do wszystkich państw, z którymi utrzymuje stosunki dyplomatyczne, specjalną notę. z oświadczeniem, że ZSRR również nadal będzie wobec nich prowadził politykę neutralności. Jak wiadomo, nasze wojska wkroczyły na terytorium Polski dopiero wtedy, gdy Państwo Polskie rozpadło się i faktycznie przestało istnieć. Naturalnie, że nie mogliśmy pozostać obojętni wobec tych faktów, gdyż w wyniku tych wydarzeń przed nami zaistniały palące problemy bezpieczeństwa naszego państwa. Ponadto, rząd radziecki musiał się liczyć z wyjątkową, sytuacją, jaka zaistniała dla bratniej ludności Ukrainy Zachodniej i Białorusi Zachodniej, która w nie istniejącej już Polsce została porzucona na pastwę losu.

Dalsze wydarzenia w pełni potwierdziły, że nowe stosunki radziecko-niemieckie zbudowane są na mocnej podstawie wzajemnych interesów. Po wkroczeniu jednostek Armii Czerwonej na terytorium byłego Państwa Polskiego zaistniały poważne zagadnienia rozgraniczenia interesów państwowych ZSRR i Niemiec. Sprawy te zostały uregulowane szybko na zasadach wzajemnej zgody. Zawarty w końcu października niemiecko-radziecki układ o przyjaźni i granicy między ZSRR i Niemcami utrwalił nasze stosunki z Państwem Niemieckim.

Stosunki Niemiec z innymi burżuazyjnymi państwami zachodnioeuropejskimi w ostatnich dwóch dziesięcioleciach określało przede wszystkim dążenie Niemiec do zerwania pęt Traktatu Wersalskiego, którego twórcami były Anglia i Francja przy aktywnym udziale Stanów Zjednoczonych Ameryki1. W ostatecznym wyniku to właśnie doprowadziło do obecnej wojny w Europie.


Stosunki Związku Radzieckiego z Niemcami kształtowały się na innej zasadzie, nie mającej nic wspólnego z interesami uwiecznienia powojennego układu wersalsk ego. Zawsze byliśmy tego zdania, że silne Niemcy są nieodzownym warunkiem trwałego pokoju w Europie. Byłoby rzeczą śmieszną myśleć, że Niemcy można „po prostu wytrącić z szeregu" i zrzucić z rachunku. Mocarstwa,piastujące to głupie i niebezpieczne marzenie, nie uwzględniają smutnych doświadczeń Wersalu, nie zdają sobie sprawy z istniejącej potęgi Niemiec i nie rozumieją tego, że próba powtórzenia Wersalu w obecnej sytuacji międzynarodowej, gruntownie różniącej się od sytuacji 1914 roku, może zakończyć sie dla nich krachem.


Nieugięcie dążymy do poprawy stosunków z Niemcami i z zadowoleniem powitaliśmy takiego rodzaju dążenie w samych Niemczech. Teraz nasze stosunki z Państwem Niemieckim ukształtowane są na przyjacielskich zasadach, na gotowości popierania dążenia Niemiec do pokoju, a jednocześnie na pragnieniu maksymalnego współdziałania z rozwijaniem radziecko-niemiećkich stosunków gospodarczych z wzajemną korzyścią obu państw. Trzeba odnotować specjalnie że zmiany, jakie zaszły w stosunkach radziecko-niemiećkich w dziedzinie politycznej, stworzyły sprzyjające przesłanki do rozwoju radziecko-niemiećkich stosunków gospodarczych. Ostatnie rozmowy gospodarcze delegacji niemieckiej w Moskwie i toczące się obecnie rokowania radzieckiej delegacji gospodarczej w Niemczech, przygotowują obszerną podstawę do rozwijania obrotu towarowego między Związkiem Radzieckim i Niemcami. Teraz pozwólcie omówić wydarzenia, związane bezpośrednio z wkroczeniem naszych wojsk na terytorium byłego Państwa Polskiego. Nie ma potrzeby opisywania przebiegu tych wydarzeń. O tym wszystkim obszernie pisała nasza prasa i, towarzysze deputowani, dobrze jesteście obeznani z faktycznym stanem. Powiem tylko o rzeczach najbardziej istotnych.


Nie ma potrzeby udowadniać, że w chwili całkowitego rozpadu Państwa Polskiego nasz rząd zobowiązany był do podania pomocnej dłoni zamieszkałym na terytorium Ukrainy Zachodniej i Białorusi Zachodniej braciom — Ukraińcom i braciom — Białorusinom. Właśnie on tak postąpił. (Huczne, długotrwałe oklaski. Deputowani wstają i urządzają owację)... Podczas bojowego marszu Armii Czerwonej przez te rejony nasze jednostki wojskowe miejscami miały poważne starcia z jednostkami polskimi, a więc były też ofiary... Ogólna liczba ofiar, jakie poniosła Armia Czerwona na terytorium Białorusi Zachodniej i Ukrainy Zachodniej, wynosi: zabitych — 737, rannych — 1862, to jest ogółem - 2599 ludzi. ... Terytorium Ukrainy Zachodniej razem z terytorium Białorusi Zachodniej, jakie przeszło do nas, wynosi 196 tysięcy kilometrów kwadratowych, a ludność — około 13 milionów osób, w tym Ukraińców — ponad 7 milionów, Białorusinów - ponad 3 miliony, Polaków - przeszło 1 milion. Żydów — przeszło 1 milion...