Strona poświęcona Teorii Suworowa. Czy w 1941 roku Zwiazek Radziecki szykował się do ataku na III Rzeszę?

U-2

- Po-2 (Kukuruźnik) - wszedł do produkcji seryjnej w roku 1930. Po-2 (właściwie U-2 - oznaczenie zmieniono po śmierci konstruktora) zasłynął z tego, że był nieprzerwanie eksploatowany przez 35 lat i wyprodukowano go w ilości ponad 33 tysiące egzemplarzy, a wraz z maszynami licencyjnymi ponad 40 tysięcy. Ile było działających Kukuryźników w 1941? Bardzo trudno oszacować. Istniały wersje sanitarne do przewożenia rannych. W działaniach partyzanckich zdarzała się ewakuacja rannych przy pomocy Po-2. W wersji pasażerskiej można było przewozić 2 osoby. W wersji bombowej - 2 bomby po 120 kg. Bez żadnych modyfikacji zamiast bomb można było podczepić 2 zasobniki ze spadochronem.

[więcej na wikipedii]

Jak to było w zwyczaju, cała szkoła przerwała zajęcia gdy tylko nad Ilinką pojawiał się kukuruźnik, czyli popularny w okresie ostatniej wojny samolot PO-2. Zazwyczaj lądował wprost na stepie, tuż za ostatnimi domostwami. Zdarzało się, gdy śniegi były nazbyt obfite, i cała wieś znikała z powierzchni ziemi, ze pilot długo krążył, opuszczał się zupełnie nisko, kiwał nam, stłoczonym na ulicy dzieciom, ręką i lądował na wyczucie. W ten sposób kiedyś załamał dach na domu wdowy Griszczenik, innym zaś razem płoza wbiła się w otwór wejściowy jakiegoś domu i kukuruźnik wykonał fantastyczne salto ku uciesze zebranej dzieciarni. Potem kto żyw pomagał dźwigając maszynę, a pilot wymachując pistoletem przysięgał, ze wystrzela wszystkich co do nogi, jeśli samolot nie wystartuje. Jednak owe kukuryźniki musiały być nadzwyczaj udanej konstrukcji, bo jakoś zawsze startowały.

Samoloty przylatywały przede wszystkim po mięso. Żeby było wygodniej i ekonomiczniej, tusz nie dzielono, lecz w całości ładowano do kabiny. Ustawiano je w pozycji pionowej. Mieściły się zazwyczaj dwie takie tusze. wyglądało to malowniczo i śmiesznie: z przodu w kabinie siedział pilot, a za nim sterczały świńskie ryje. Natomiast dwie inne przymocowywano na skrzydłach do kadłuba. Wyglądąło to również malowniczo: szarozielony samolot, a po obu jego bokach różowe świnie. [..]

Zdarzyło się, że po starcie, kiedy pilot wykonywał nad wsią pożegnalne koło, jedna ze świń urwała się i koziołkując, runeła gdzieś w okolicy Goroda Kopaj [miejsca gdzie znajdowały się ziemianki najuboższych mieszkańców wioski].Samolot niebezpiecznie się zachybotał, przechylił na skrzydło i zaczął wykonywać jakieś dziwne figury. Śledziliśmy jego lot z zapartymi oddechami: spadnie, czy wyląduje? [..]

Samolot z trudem wyladował, do Gorod Kopaj pomkneły sanie z przewodniczącym Sielsowietu. Niestety świni nigdzie nie było, kamień w wodę. [..] Więc przymocowano do kadłuba następną tuszę i tym razem samolot odleciał bez przeszkód.

WRÓG towarzysza STALINA, Eugeniusz Iwanicki

wspomnienia z Kazachstanu z lat 1940-1946


Poprzednia strona: Wyzwolenie Białorusi, 1939
Następna strona: Użocka Przełęcz